środa, 24 czerwca 2015

Ejndżel

Ja zawsze byłam osobą, która żyje pełnią życia. Tylko inni w rl tego nie doceniali, wręcz myśleli, że nie ma nic gorszego niż "takie coś".. Więc przestałam, moja lojalność do ludzi zaczęła wzrastać, bo już nie miałam się u nikogo podziać.. Spotkałam pewną ..debilkę, w rl. Pierwsz lepsza, akceptowała mnie. No dobrze,"może tak przyjaciółki" spytała się. Zgodziłam się, lecz z biegiem czasu odkryłam w niej okropną, durnowatą jędzę. Bardzo głupia, takie dzidziusia, że.. eh. Później doszły do tego dwie koleżanki. One są dosyć normalne, ale jednak, żyją przesądmi XXI wieku. I, cokolwiek zrobię, powiem, że kocham rock'a, metal itp.(ogółem to, że lubię coś innego niż większośc teraźniejszych ludzi..) one tego nie potrafią traktować. A ta pierwsza? Ta pierwsza tego nie rozumie, raczej ma to gdzieś. Tylko chłopcy mi zostali. Oni są jeszcze gorszymi debilami, ale zrozumieją, choć w 5%. Ale nie, nie umiemy sie dogadywać. Teraz już " po prostu są" i tak zostaną debilami. I został mi Michał, w rl. Jedyny człowiek, który mnie zrozumie od początku do końca i będzie to tolerował. On podobnie myśli, on..jak.. Jak mój brat bliźniak, jeśli mozna to tak określić. Choć jest totalnym psychopatą, ale jestem wobec niego bardzo lojalna.
...I wtedy pojawiła się Angel....
 Na tfm, siostra Michała stworzyła to konto, dlatego "Moonia"czqa. Znudziło to się jej po tygoniu, lecz ja się zainteresowałam tą grą. Zaczęłam w nią grać, dobiłam do czterdziestego któregoś levela. Później w szkole dociskali z nauką, było coraz gorzej. Właśnie pod koniec tych dni, gdy grałam na tym koncie, poznałyśmy się na utility. Mało co rozmawiałyśmy, tylko tam się bawiłysmy w dom itp. z innymi użytkownikami.  Potem zrobiłam sobie tą przerwę i zaczęłam dzielić konto z Michałem. Nabił dużo serów, dużo exp. Lecz i tak to nie było potrzebne, nie wiem czemu to zrobił. Później on przestał na konto wchodzić, znów powróciłam ja. Wtedy się bliżej poznalyśmy, stworzyłaś to plemię z Dajmonem i wszystko się zaczęło. Zaczełyśmy sie tu spotykać i to Ty.. zachęciłaś mnie w pewien sposób do obejrzenia Hety. APH zobaczony i teraz drugiego sezonu nie oglądne, póki nie będziesz miała tyle pięniedzy by uzbierać na nowy komp/lap. Później.. wywaliłaś mnie ze znaj, wywaliłaś z plemienia.. Wystraszyłam się, co się z Tobą stało, ale bałam się do Ciebie napisac, bo myslałam, że ktoś podejrzany wchodził na Twoje konto.  I później znów Michał zaczął wchodzić.. Z dobrej duszy. Dla tej gry, bo ją zaczął wielbić. Tak, małe myszki ścigające się, kto pierwszy dotrze do sera, przeżyje i dojdzie do norki. I.. weszłam na konto. Byłaś online. Napisałam do Ciebie. I znów, zaczęłyśmy ze sobą rozmawiać.. mamy swoje fb.. I..
I jest teraz teraźniejszość.
.. Rozmowa z Feli, 24.06 2015 r. Napisała Licia.

"Monia, ja już nie wejdę.. kończę.. Wybacz mi za wszystko co zrobiłam, i czego nie... będziesz na mnie czekać..? do następnego razu...? Zobaczymy się może za miesiąc lub nie... może krócej mnie nie będzie... może będę wchodzić na bierząco.. do zobaczenia." ..to była Feli.
Ona wysłała mi tą muszkę... próbowała pocieszyć.. a ja, durnie, byłam zbyt przygnębiona.. Ona poczuła, że za każdym razem gdy próbuję ją pocieszać, nie, nie udaje się to.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisz, co myślisz, tylko proszę, bez przekleństw.